menu
.:: aktualności
.:: kalendarz
.:: o ruchu
.:: o nas
.:: domowy kościół
.:: kwc
.:: liturgia
.:: miłosierdzie
.:: tajemnica wielka
.:: nauczanie
.:: dla ducha
 :: noc wiary
    - kryzys na modlitwie
    - kompleks Jonasza
 :: spowiedź
    - jak się spowiadać?
    - po co spowiedź?
    - koło ratunkowe
 :: modlitwa
    - orędownicy
    - różaniec
 :: wspólnota
    - wspólnota i ja
    - światło wspólnoty
    - znaki czasu
 :: inne
    - drogowskazy
    - świadectwo
    - katolicka Wigilia
.:: świadectwa
.:: nasz patron
.:: w pięknych słowach
.:: polecane
.:: galeria
.:: archiwum
.:: linki
.:: kontakt


Wspólnota i ja
Jeśli więc jest jakieś napomnienie w Chrystusie, jeśli - jakaś moc przekonująca Miłości, jeśli jakiś udział w Duchu, jeśli jakieś serdeczne współczucie - dopełnijcie mojej radości przez to, że będziecie mieli te same dążenia:
tę samą miłość i wspólnego ducha, pragnąc tylko jednego, a niczego nie pragnąc dla niewłaściwego współzawodnictwa ani dla próżnej chwały, lecz w pokorze oceniając jedni drugich za wyżej stojących od siebie. Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich!To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie.

On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM - ku chwale Boga Ojca.

Flp 2, 1-11
Ruch Światło - Życie jest ruchem biblijnym, co zawiera się już w samej nazwie: Światło (Słowa Bożego) wprowadzamy w nasze życie codzienne. Chodzimy na spotkania, na których czytamy Biblię, modlimy się nią w Namiocie Spotkania, dzielimy nią z innymi. Ale czy naprawdę wprowadzamy ją w życie? Czy nie jesteśmy trochę podobni do człowieka, którego opisuje Apostoł Jakub:
"Jeżeli bowiem ktoś przysłuchuje się tylko słowu, a nie wypełnia go, podobny jest do człowieka oglądającego w lustrze swe naturalne odbicie. Bo przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był. Kto zaś pilnie rozważa doskonałe Prawo, Prawo wolności, i wytrwa w nim, ten nie jest słuchaczem skłonnym do zapominania, ale wykonawcą dzieła; wypełniając je, otrzyma błogosławieństwo" (Jk 1, 23-25).
Słowo ma moc przemiany człowieka, niesie w sobie łaskę - wewnętrzny dynamizm ale powinienem przyjąć je z wdzięcznością i być dobrą glebą, która wydaje plon. Są różne Słowa.... Otuchy, opieki, nadziei ale jest też słowo upomnienia. Za nie też musimy być Bogu wdzięczni bo jest wyrazem troski o nas. To Słowo jest szczególnie cenne... Czy Słowa Apostoła Pawła z listu do Wspólnoty w Filipii nie odnoszą się do nas? Może nawet szczególnie do nas... Chcemy być wdzięczni Bogu za to upomnienie jakie nam przesyła. Każdy z nas jest zachęcany aby te słowa odnieść do siebie, do swojej relacji do ludzi ze wspólnoty. Warto więc zadać sobie pytania:
Jak jest ze mną?
Co mogę zrobić?
W jaki sposób?
Czy moja służba w tej wspólnocie jest rzeczywiście służbą, czy moim egoizmem, miejscem gdzie sam spełniam swoje "ja" ?


Czy to co robię we wspólnocie, robię dla siebie, dla własnej satysfakcji, czy po to, by służyć Chrystusowi?


Jaka jest moja hierarchia wartości?
Czy Chrystus jest pierwszy?


Czy to robię dla Chrystusa, czy dla własnej satysfakcji?


Czy sprawy innych mam na oku.
Czy zmiany zaczynam od siebie?


Czy jestem częścią tej wspólnoty?
Czy chcę znaleźć czas dla grupy przyjaciół ze wspólnoty a szczególnie dla tych, którzy dopiero do niej wchodzą?


Czy rzeczywiście wchodzę w głąb?
Czy tylko pływam po powierzchni?


Ile czasu poświęcam dla wspólnoty?
Czy mądrze to zaplanowałem? Czy nie za dużo, nie za mało? Czy mam hojne serce w dawaniu siebie wspólnocie? Czy planując swoje zajęcia biorę pod uwagę dobro duchowe jako najważniejsze w życiu?


Czy zamykam się na innych?
Czy nie jestem do kogoś uprzedzony? Co robię aby zmienić swój stosunek do tych, za którymi nie przepadam?


Te pytania możesz wydrukować lub przepisać i odpowiedzieć na piśmie. To pomoże ci za jakiś czas sprawdzić co się udało a co jeszcze trzeba poprawić. Najgorsze, co możesz zrobić, to powiedzieć: "to nie dla mnie". W ten sposób nie okażesz wierności Słowu. Nie okażesz wierności Chrystusowi mimo wszystko żyjącemu w tej wspólnocie.

I PAMIĘTAJ!
"Kto zaś pilnie rozważa doskonałe Prawo, Prawo wolności, i wytrwa w nim, ten nie jest słuchaczem skłonnym do zapominania, ale wykonawcą dzieła. Wypełniając je, otrzyma błogosławieństwo" (Jk 1, 25)
Nie odpuszczaj! Płyń na głębię :)
Dodano: 29 października 2005
powered by 4proweb.net