menu
.:: aktualności
.:: kalendarz
.:: o ruchu
.:: o nas
.:: domowy kościół
.:: kwc
.:: liturgia
.:: miłosierdzie
.:: tajemnica wielka
.:: nauczanie
.:: dla ducha
 :: noc wiary
    - kryzys na modlitwie
    - kompleks Jonasza
 :: spowiedź
    - jak się spowiadać?
    - po co spowiedź?
    - koło ratunkowe
 :: modlitwa
    - orędownicy
    - różaniec
 :: wspólnota
    - wspólnota i ja
    - światło wspólnoty
    - znaki czasu
 :: inne
    - drogowskazy
    - świadectwo
    - katolicka Wigilia
.:: świadectwa
.:: nasz patron
.:: w pięknych słowach
.:: polecane
.:: galeria
.:: archiwum
.:: linki
.:: kontakt


Duchowe kryzysy towarzyszące medytacji
i sposó ich przezwyciężania (1)
1. Kryzysy religijne
Kryzysy religijne, zwane też kryzysami wiary, są bardzo zróżnicowane pod względem nasilenia i treści przeżywanych doświadczeń, a także przyczyn ich powstawania. Kryzysy religijne przebiegają w trzech płaszczyznach: duchowej, psychologicznej i biologicznej. Niekiedy są one wywołane odrzuceniem wartości religijnych, ale też nierzadko pogłębianiem zaangażowania w życiu religijnym, poszukiwaniem Boga i prawdy. Przebiegają one równocześnie w dwóch płaszczyznach: porządku-płaszczyźnie nadprzyrodzonej i przyrodzonej-naturalnej. Zazwyczaj te dwie płaszczyzny tak się ze sobą łączą, że trudno jest zaklasyfikować dane uczucia, np. smutku, zniechęcenia, jako wypływające z komponenty osobowej lub duchowej. Trzeba zaznaczyć, że wszyscy ludzie przechodzą kryzysy, które przeżywają z różną częstotliwością i w różnym nasileniu. Kryzys jest doświadczeniem bardzo angażującym, lecz pozytywnym, gdyż otwiera nowe perspektywy, otwiera człowieka na pomoc i zmusza do pogłębionej refleksji nad sobą.
Każdy kryzys, w tym także kryzys religijny, powstaje w pewnym kontekście osobowościowym. Inna jest specyfika przeżywania kryzysu przez introwertyka, który stawia sobie odległe i trudne cele, nie akceptując przy tym swej słabości (wiążą się z tym duże skoki nastrojów) od sposobów przeżywania kryzysu przez ekstrawertyka, który z powodu zainteresowania światem zewnętrznym nie ma czasu zająć się swoimi sprawami i stąd łatwiej może się pogubić. Rozwój psychiczny może nie nadążać za rozwojem duchowym i wówczas kryzys jest przeżywany boleśniej w płaszczyźnie psychologicznej. Bardzo ważna jest wtedy umiejętność czekania. Cierpliwość odgrywa zasadniczą rolę w przeżywanych kryzysach. W dążeniu do ideałów nie można motywować się emocjami. Zazwyczaj kryzysowi towarzyszą przykre emocje, wpływające na obniżenie nastroju. Ważne jest, aby koncentrować się na celu (czasem polega to po prostu na wiernym trwaniu), a nie na emocjach. Nastrój nie może być wyznacznikiem postępowania.
Charakterystyczną cechą kryzysów religijnych jest desperacja, gdy człowiek czuje się zagubiony w sytuacji, w której nie potrafi sobie poradzić. Człowiek w sytuacji kryzysu różnorodnie reaguje, nie rzadko włączając mechanizmy obronne, które działają jak znieczulacze. Jednym z bardziej prymitywnych mechanizmów obronnych jest mechanizm agresji. Przejawia się on w atakowaniu przeszkody, która frustruje. Jeżeli tą "przeszkodą" będzie modlitwa (trudności, oschłości itp.), człowiek odrzuci modlitwę, dewaluując jej wartość. Może przy tym stosować inne mechanizmy obronne, np. racjonalizację ("tylko dewotki się modlą", "w zasadzie nie potrzebna mi jest modlitwa", "tyle czasu się modliłem i nie ma żadnego efektu" itd.), przeniesienie (atakuje Kościół, kapłanów) i inne. Może też pojawić się tzw. zespół rezygnacyjny (u osób niedojrzałych, które nie dają sobie rady z powodu nieumiejętności radzenia sobie z frustracją).
Na podkreślenie zasługuje fakt, że jedynie radykalizm ratuje człowieka w kryzysie. Niezbędna jest wówczas systematyczność, wierność, nie zaniedbywanie obowiązków.

2. Bóg i człowiek w doświadczeniu religijnym - interpretacja psychologiczna (2)
Myślą przewodnią niniejszej części referatu jest doświadczenie religijne rozumiane jako stan psychologiczny, tj. stan, który jest zespołem doznań i przeżyć stanowiących zwartą całość. W doświadczeniu tym bierze udział cała osobowość człowieka, stąd też zmiany osobowości, jakie te przeżycia inicjują, dotyczą najczęściej zmniejszenia napięcia i niepokoju wewnętrznego, pogłębienia wewnętrznej radości i siły. Także taki pozytywny wpływ doświadczenia religijnego na osobowość człowieka podkreśla Jung, widząc w nim wielką moc dającą człowiekowi poczucie sensu jego życia.
Jednakże na drodze poszukiwania Boga pojawiają się także i doświadczenia, które w sferze osobowości ludzkiej są przeżywane jako trudne i bolesne. "Cechą dominującą tych doświadczeń jest subiektywnie odczuwane odsunięcie się Boga od człowieka, co może powodować obniżenie nastroju, oschłość, poczucie osamotnienia, niepewność co do wybranej drogi. Jest to zespół cech przypominających kryzys psychologiczny" (3) . Wielu ludzi świadomie poszukujących Boga, czy też odpowiedzi na trudne egzystencjalne pytania stwierdza, że przed "ostatecznym" nawróceniem przeżywali silny i długotrwały niekiedy konflikt, który polegał na przenikaniu się dwóch sprzecznych tendencji - jednej, zmierzającej ku rozwojowi poprzez podejmowanie trudnych zadań, i drugiej - skłaniającej do ułatwienia sobie życia i wyboru drogi łatwiejszej.(4) Inny jeszcze konflikt polega na tym, że dla człowieka, zarówno odejście jak i powrót do Boga jest jakimś dramatem! Odchodzenie od Boga wymaga bowiem "zacierania śladów Boga w sobie i otoczeniu", zmiany systemu wartości i uzasadnień egzystencjalnych. Powrót zaś, choć jest czymś z pewnością bardzo pozytywnym, wymaga też niemałego trudu, ponieważ człowiek musi jakby na nowo odczytać sens własnego życia-istnienia(5). Konkludując, "bogate życie psychiczne człowieka buntuje się czasem przeciwko podejmowaniu trudnych zadań, czasem następuje tendencja do odraczania decyzji nawiązania bliższego kontaktu z Bogiem". Doskonałą ilustracją tego mogą być następujące słowa z "Wyznań" Augustyna: "[...] nie teraz jeszcze [...] zaraz, ach zaraz! [...] Pozwól jeszcze trochę [...] lecz to zaraz nie miało miary [...] To ja byłem tym , który chciał, i tym, który nie chciał [...]". Reasumując tych kilka myśli można powiedzieć, że nie ma tak naprawdę rozwoju osobowości bez cierpienia, ale nie ma także rozwoju doświadczenia religijnego i życia z Bogiem bez trudu, bez konfliktów i kryzysów, bez "nocy ciemnej".
Na kryzys, wątpienie, duchowe rozterki, a nawet bunt wobec Boga nie można spojrzeć tylko jako na coś negatywnego-"grzesznego", wobec czego człowiek staje bezradny, pasywny. Bowiem "wątpienie, kryzys wartości i proces odchodzenia od Boga można niekiedy pojąć jako drogę do Niego wiodącą, lecz bardzo zawiłą i okrężną. Idzie się wtedy do Niego przez trud wątpienia, przez ostry dramat osobisty pełen napięć, ciemności, buntu, pustki, bezsensu i rozpaczy", poza tym "kryzys w kontakcie z Bogiem, podobnie jak i inne kryzysy wartości, postuluje konieczność pogłębienia refleksji nad sobą, potrzebnej dla lepszego zrozumienia i poznania siebie". Pomocne może być tutaj obrazowe porównanie zbliżania się do Boga jako górskiej wspinaczki; człowiek, który kocha góry nie przeraża się tym że droga jest trudna i niebezpieczna, mało tego - im ta droga jest bardziej niebezpieczna i wymagająca, im niepewność i zagrożenia są większe, tym osiągnięcie szczytu i pokonanie własnej słabości daje większą radość.
3. Różnorodność kryzysów religijnych
Wyróżnienie typów i rodzajów kryzysów pozwala na lepsze i głębsze zrozumienie osoby kryzysującej, jak też na niesienie jej odpowiedniego wsparcia i pomocy zarówno duchowej, jak i psychologicznej.
A) Kryzysy wiary człowieka poszukującego. Tego typu kryzys dotyczy sytuacji, gdy człowiek jeszcze nie w pełni uwierzył w Boga i przeczuwając Jego obecność, jest niepewny i nie wie jak Go szukać. Może też ten kryzys dotyczyć człowieka, który poszukuje dróg powrotu do Boga. Kryzys ten charakteryzuje się m. in. niepokojem szukania, zawstydzeniem, poczuciem winy, doświadczaniem przebaczenia, czy tęsknotą za Bogiem. Przykładem tego typu kryzysu był kryzys poszukiwania Boga przeżyty przez bł. Edytę Stein.
B) Kryzys ciemności wiary. Kryzys ten nacechowany jest bardzo nasilonymi wątpliwościami, które przemieniają się niekiedy w zwątpienie w istnienie Boga, sensu religii, Kościoła. Granice między wątpieniem kryzysowym a zwątpieniem są niekiedy nieostre. Towarzyszy temu wewnętrzne rozbicie i utrata poczucia bezpieczeństwa. Mogą pojawić się pokusy odejścia od Kościoła. W takich kryzysach potrzebny jest drugi człowiek, choćby jako milczący świadek wewnętrznych zmagań. Człowiek poddaje w wątpliwość dotychczasowy system wartości.
C) Kryzys powrotu syna marnotrawnego. Trudnością tego rodzaju kryzysu jest potrzeba podjęcia decyzji powrotu do domu Ojca, za cenę uznania swojej słabości, lecz bez poczucia niższości. Dojrzałe przeżywanie poczucia winy wiąże się z poczuciem grzechu i niewierności wobec Boga. Problemem staje się często przebaczenie sobie samemu, mimo doświadczenia Bożego przebaczenia. Świadomość własnej niewierności może do tego stopnia ranić dumę człowieka, że nie potrafi on zaakceptować swej niemocy.
D) Kryzysy towarzyszące kształtowaniu dojrzałej religijności. Wydaje się, że te kryzysy najczęściej mogą towarzyszyć człowiekowi na drodze medytacji, gdyż zakładają one dążenie człowieka do pogłębionego kontaktu z Bogiem. Są one najściślej związane z rozwojem osobowości, który trwa do końca życia. Dlatego ważną rolę odgrywa tutaj umiejętność wglądu w siebie, poznania siebie. Św. Augustyn wyraża tę prawdę w słowach: "Czymże jesteś, Boże? Czym - pytam - jeśli nie Panem i Bogiem. Czymże ja sam jestem dla Ciebie, że każesz mi kochać siebie, a jeśli bym tego nie czynił, gniewałbyś się na mnie i groził wielkim nieszczęściem? Powiedz mi, Panie Boże mój, przez miłosierdzie Twoje, czym jesteś dla mnie?" (6)

W procesie kształtowania dojrzałej religijności spotkać można różnorodne kryzysy.
- Kryzys wyboru drogi realizowania życia religijnego
- Kryzys zaangażowania religijnego
- Kryzys związany z frustracją blokującą gorliwość (np. urazy psychiczne, doświadczenie ludzkich braków w Kościele, utrata zaufania do osób duchownych, przyłączanie się do sekt, nieroztropna fascynacja religiami Wschodu itp.).

4. Dekalog na czas kryzysu (7)
Istotą tej części referatu jest próba zasugerowania pewnych wskazówek do tego, jak postępować w czasie doświadczania kryzysu duchowego, aby nie był on przyczyną "spustoszenia duchowego", ale raczej szansą pogłębienia relacji z Bogiem, drugim człowiekiem i samym sobą. Chcemy zaznaczyć, że są to wskazówki bardzo ogólne - jakby uniwersalne; dobrą zaś rzeczą byłoby aby każdy miał swój indywidualny dekalog na taki czas, swoją własną "strategię" postępowania aby jak najlepiej wykorzystać nawet te najbardziej trudne stany emocjonalne.

I Realizm: rozpatrywać kryzys w jego realnych wymiarach; W realizacji pierwszego postulatu bardzo pomocna może być szczera rozmowa z kimś zaufanym, przed kim osoba kryzysująca zwerbalizuje swoje przeżycia, trudności. Nie chodzi tu o zabieg tylko o charakterze terapeutycznym! Znacznie ważniejszym bowiem owocem tego może być pomoc w rozszyfrowaniu taktyki Złego (8) i zobaczenie bardziej obiektywnego, a tym samym i realnego wymiaru indywidualnych doświadczeń. Człowiek doświadczający kryzysu ma zadziwiającą łatwość do koncentracji na samym sobie i do subiektywnego zdramatyzowania swoich przeżyć. Łatwo widzi wówczas świat w perspektywie kwantyfikatorów wielkich: "wszystko, zawsze, mi nic nigdy, nikt" itd. Drugi człowiek, np. spowiednik, kierownik duchowy lub zaufany przyjaciel jest jakby zwierciadłem w którym strapiony może się przejrzeć i ujrzeć, że nie jest tak źle jak myślał, że nie jest w tym trudnym czasie sam. Aczkolwiek "zaakceptowanie kryzysu nie oznacza pasywnej rezygnacji ani obojętności, ale raczej przyjęcie tej trudności i cierpienia z tym związanego ze spokojem i aktywną czujnością".

II Optymizm: każdy kryzys może stać się kryzysem powodującym wzrost; Wiele fragmentów biblijnych nawiązuje do tej prawdy . Poruszali ją także słynni psychologowie, m.in. C.G. Jung, który w trudnych doświadczeniach widział błogosławieństwo polegające na tym, że człowiek otwiera się na nową, szerszą i bogatszą perspektywę egzystencjalną, na pomoc innych ludzi, na jakby głębsze, bardziej sensowne przeżywanie swojego życia. Podobną myśl zawarł K. Dąbrowski w swojej teorii pozytywnej dezintegracji. Warto jednak pamiętać, że optymizm człowiekowi kryzysującemu nie przychodzi łatwo, spontanicznie, ale może być raczej owocem jakiejś głębszej refleksji. Tu również rolą osoby wspomagającej będzie naprowadzenie na taki właśnie - "optymistyczny" sposób patrzenia, na odkrycie nowych możliwości, zdynamizowania rozwoju religijnego.

III Całościowość: analizować kryzys całościowo w kontekście aktualnego stanu psychicznego; Kryzysu religijnego nie można rozpatrywać w oderwaniu od szerszego kontekstu egzystencjalnego, tj. od przeszłych i aktualnych wydarzeń życiowych, jak również w oderwaniu od innych sfer człowieka, a zwłaszcza sfery psychicznej. Bardzo trudno niekiedy stwierdzić czy trudności duchowe są powodem trudności psychologicznych, czy też jest odwrotnie. Błędne byłoby jednak zajmowanie się np. tylko problemami religijnymi, ponieważ w danym przeżyciu uczestniczy cały człowiek. Prześledzenie zaś szerszego kontekstu tego przeżycia może być bardzo pomocne we właściwym jego odczytaniu i ukierunkowaniu.

IV Kultura: starać się wykorzystywać właściwe pouczenia oraz dotychczasowe sposoby radzenia sobie; Człowiek w momencie kryzysu nie jest "tabula rasa", ale ma w pamięci podobne doświadczenia własne lub innych osób, doświadczenia jakiejś formacji, przemyślenia i rozważania, które aktualnie może zagubił. Chodzi tu o to, żeby przywołać w pamięci to wszystko, co może pomóc w pozytywnym przeżyciu tego czasu, np. sprawdzone już wcześniej sposoby postępowania w takich sytuacjach. Bardzo pomocne może być także skorzystanie z dobrej rady kogoś zaufanego, czy choćby dobrej lektury.

V Przykład drugich: wykorzystywanie doświadczeń innych ludzi przeżywających kryzysy; Najważniejsze jest tu dostrzeżenie, że inni też kryzysują. Nawet ci, którzy są dla osoby strapionej jakimś autorytetem duchowym, moralnym, także przechodzą jakieś mniejsze czy większe kryzysy. Dlatego po pierwsze nie jestem osamotniony w takim doświadczeniu, po drugie na doświadczeniu tym świat się nie kończy, ma ono swój kres, po którym następuje "pocieszenie". Szczególnie ważna może być tu pomoc w dostrzeżeniu dobrych owoców doświadczania trudności u osób które je przeżywały.

VI Jedność: szukać pomocy u drugich; Zwrócenie się o pomoc drugiego człowieka nie jest rzeczą wcale łatwą, wymaga bowiem postawy pokory - powiedzenia sobie prawdy, że samemu trudno mi jest uporać się z daną sytuacją, ale są inni, którzy mogą mi w tym pomóc. Na pewno poważnym błędem jest wkraczanie "na siłę" w czyjś obszar wolności. Osoba wspomagająca może jedynie wyrazić gotowość do udzielenia takiej pomocy i zachęcić do skorzystania z niej. Nie trzeba też udowadniać, że bardzo cenną pomocą może być osobiste świadectwo wspomagającego. Warto natomiast pamiętać, że "tym drugim jest przede wszystkim Bóg" i nawet kryzysy stanowią jakąś intymną sferę relacji człowieka z Bogiem, sferę relacji, w którą bez czyjegoś zaproszenia nie powinniśmy wchodzić.

VII Asceza: zaakceptować cierpienie i dowartościować ascezę; "Należałoby przeżywać kryzys ze świadomością, że jest to czas ostrego oczyszczenia. Asceza wyzwala moce ducha, pozwala odnaleźć jedność osoby, złączyć to, co się rozczłonkowało. Asceza nie ma być żadną negacją ciała; ona wskazuje jedynie na prymat ducha i pozwala pokonać te postaci kryzysu, w których człowiek kuszony jest różnymi formami materializmu, wygodnictwa, konsumizmu, seksualizmu, erotyzmu itd. Asceza jest duchową ekologią człowieka, jest stwarzaniem świata duchowo czystego, w którym człowiek może odważniej i w oparciu o właściwą hierarchię wartości przechodzić przez kryzys". Niestety, we współczesnym świecie cierpienie czy asceza są tematami coraz mniej "modnymi". Nawet w niektórych środowiskach religijnych (np. wspólnotach, ruchach), pomija się niekiedy prawdę o konieczności zaakceptowania cierpienia, nie tylko fizycznego, ale także psychicznego czy duchowego. Niemałe spustoszenie czyni w tej dziedzinie i psychologia, która stawia sobie jakby za zadanie "oczyszczania" człowieka od wszelkich choćby myśli na temat cierpienia czy śmierci. Podczas gdy cierpienie "zaakceptowane z cierpliwością i pokorą staje się źródłem mocy, przysparza energii i integruje osobowość".

VIII Zjednoczenie z Bogiem: uczynić kryzys czasem spotkania z Bogiem, a nie odejścia od Niego; "Należy przeobrazić kryzys nie w przestrzeń odejścia od Boga, ale wręcz przeciwnie, spotkania z Nim, choć apatia, sceptycyzm, zmęczenie, poczucie bezsensu mogą doprowadzać do pragnienia odizolowania się od Boga i ludzi". Niestety owocem alienacji może być większe jeszcze skoncentrowanie na sobie i swoich problemach. "Zjednoczenie z Bogiem to świadomość Jego ciągłej obecności". Dlatego wspomagający osobę kryzysującą powinni zachęcać, aby nie rezygnowała ona mimo zniechęcenia z praktyk duchowych, zwłaszcza modlitwy w której może szczególnie powierzać własną słabość prosząc o światło, o rozeznanie sensu tych trudnych doświadczeń, o nadzieję i przymnożenie wiary.

IX Modlitwa: należy zintensyfikować modlitwę; Jak już wspomnieliśmy w "przykazaniu VIII", osoby doświadczające kryzysu nie powinny odchodzić od praktyk religijnych, ale je tym bardziej zintensyfikować. Choć modlitwa może wydawać się wtedy jakaś sztuczna, nienaturalna, bardzo ważne jest wytrwanie w niej; istotna jest także modlitwa wstawiennicza osób bliskich - daje to obok korzyści natury duchowej świadomość, że w kryzysie osoba przeżywająca go nie jest sama, co w takiej sytuacji nie jest bez znaczenia.

X Oczekiwać w postawie przepełnionej ufnością i zawierzeniem Bogu; Chodzi tu m. in. o uświadomienie sobie, że nic nie trwa wiecznie; także i czas kryzysu musi się skończyć. Nadzieja jest tą cnotą, o którą można się wtedy szczególnie modlić, a która usensawnia czas oczekiwania na poprawę "kondycji duchowej"- na pocieszenie.

Do dojrzałego przeżywania kryzysów (zwłaszcza duchowych), bardzo pomocne może być korzystanie z Reguł o rozeznawaniu duchów św. Ignacego Loyoli, w których autor w sposób "życiowy" wyjaśnia taktykę działania nieprzyjaciela (10) dając człowiekowi praktyczne rady postępowania-odpierania ataków Złego.
Andrzej Niczypor
psycholog
Dodano: 9 czerwca 2006
Za zgodą Autora
1 - W opracowaniu niniejszego tematu skorzystano m. in. z książki Zenomeny Płużek i Aleksandra Jacyniaka SJ Świat ludzkich kryzysów Wydawnictwo WAM, Kraków 1996'
2 - Na podstawie artykułu Zenomeny Płużek w: Homo meditans IV, ss.256-264.
3 - Ten i inne cytaty bez dodatkowych przypisów pochodzą z artykułu Zenomeny Płużek w: Homo meditans IV, ss. 256-264.
4 - Problem wyboru między rozwojem i nie-rozwojem porusza wielu psychologów egzystencjalnych, m.in. Maslow, Rogers, Binswanger. Jakimś biblijnym odzwierciedleniem tego podstawowego konfliktu może być wyznanie św. Pawła: "Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę... (Rz 7, 14-25).
5 - Por. przypowieść o Synu marnotrawnym - Łk 15, 11 - 32.
6 - Św. Augustyn, Wyznania, Warszawa 1955, s.3
7 - W opracowaniu tej części referatu skorzystaliśmy z rozdziału V - Dekalog na czas kryzysu w: A. Jacyniak i Z. Płużek Świat ludzkich kryzysów WAM K-ów '96
8 - Por. Reguły o rozeznawaniu duchów Reguła 13 (CD 326)
9 - Zobacz np. Historię cierpień bogobojnego Hioba, Ps 119, 71n.; 1 P 5, 7-11; Hbr 12, 5-14;
10 - zobacz punkty 314-327 w: Ćwiczenia duchowne WAM K-ów '96;
powered by 4proweb.net