MIĘDZY GLORYFIKACJĄ A PROFANACJĄ
Czyli jak nie korzystać ze więtych darów Bożych na własną zgubę
Czyli jak nie korzystać ze więtych darów Bożych na własną zgubę
"Syn powinien czcić ojca, a sługa swego pana.
Lecz skoro Ja jestem Ojcem, gdzież jest czeć moja,
a skoro Ja jestem Panem, gdzież szacunek dla Mnie?"
(Mal 1,6)
"[...] dochodzi do zgubnego podążania
za wyobraźnią, emocjami i pychą duchową.
Rodzi się zanik postawy szacunku wobec Boga [...]"
(Ks. bp Andrzej Siemieniewski) (1)
Lecz skoro Ja jestem Ojcem, gdzież jest czeć moja,
a skoro Ja jestem Panem, gdzież szacunek dla Mnie?"
(Mal 1,6)
"[...] dochodzi do zgubnego podążania
za wyobraźnią, emocjami i pychą duchową.
Rodzi się zanik postawy szacunku wobec Boga [...]"
(Ks. bp Andrzej Siemieniewski) (1)
Konstytucja Soboru Watykańskiego II o liturgii świętej mówi, iż "każdy obchód liturgiczny, jako dzieło Chrystusa-Kapłana i Jego Ciała, czyli Kocioła, jest czynnością w najwyższym stopniu świętą"(2) . Jednak czy rzeczywicie, uczestnicząc we Mszy św., w pełni zdajemy sobie sprawę z tego, że dotykamy sacrum? Co o naszej wierze w realną obecność Chrystusa w Eucharystii świadczy nasze zachowanie się podczas Mszy? Czy ktoś, patrząc na nas z boku i naśladując nasze postępowanie, przybliża się do Boga, czy raczej... oddala?
Zanik poczucia sacrum
Podczas obrad na XI Zwyczajnym Zgromadzeniu Ogólnym Synodu Biskupów (Watykan, 2-23 października 2005 roku) zwrócono m.in. uwagę na to, iż, co prawda, "reforma liturgiczna Soboru Watykańskiego II stworzyła nowe możliwości bardziej wiadomego, czynnego i owocniejszego udziału wiernych w Eucharystii", lecz "niestety, z powodu jej niewłaściwego zrozumienia i zastosowania, obok pozytywnych skutków miała również i negatywne (3)" . Zarówno wśród duchownych, jak i wiernych świeckich, stwierdzono "uchybienia i negatywne zjawiska związane ze sprawowaniem Eucharystii, które, jak się wydaje, są spowodowane osłabieniem poczucia sacrum w stosunku do tego sakramentu". Zauważono także "akty godzące w poczucie sacrum", jak na przykład nieprzykładanie należytej wagi do szat liturgicznych celebransa i osób pełniących inne posługi, niestosowny ubiór wiernych uczestniczących we Mszy św., podobieństwo pieśni piewanych w kościele do pieśni świeckich, ciche przyzwolenie na rezygnację z pewnych gestów liturgicznych, jak na przykład przyklęknięcie przed Najświętszym Sakramentem, niepoprzedzone odpowiednią katechezą udzielanie Komunii św. na rękę, niestosowne zachowanie przed Mszą św., w czasie jej trwania i po niej i to nie tylko ze strony wiernych świeckich, lecz również samego celebransa (4).
Szerzą się także opinie przeczące przeistoczeniu i realnej obecnoci Chrystusa, "którą rozumie się w sensie jedynie symbolicznym oraz zauważa się zachowania, które świadczą o takich poglądach" (5). Ujawnia się również brak zaufania do przepisów liturgicznych, w miejsce których tworzy się nowe obyczaje, "inspirowane ideologiami lub dewiacjami teologiczynymi", a "niemało tego typu inicjatyw pochodzi od ruchów czy grup, które dążą do odnowy liturgii" (6). Wydaje się również, "iż niektórzy podczas liturgii zachowują się jak animatorzy, którzy muszą zwrócić uwagę publicznoci na swoją obecnoć, zamiast być sługami Chrystusa, powołanymi, by prowadzić wiernych do zjednoczenia z Nim". Wszystko to "wywiera negatywny wpływ na wiernych, którym grozi zamieszanie w rozumieniu i wierze odnonie realnej obecności Chrystusa w sakramencie" (7).
W miejscach, gdzie przyjęto praktykę Komunii św. na rękę, dały się "słyszeć głosy o rażących wypadkach nieposzanowania Najwiętszych Postaci, co bardzo obciąża nie tylko osoby bezporednio winne takiego postępowania, ale również Pasterzy Kocioła, którzy jakby mniej czuwali nad zachowaniem się wiernych względem Eucharystii" (8). Jeden z uczestników Eucharystii neokatechumenalnej wyznał:
Abp Jan Paweł Lenga, ordynariusz Karagandy (Kazachstan), wyraził ubolewanie z powodu "zaniku poszanowania dla Eucharystii i poczucia sacrum w tak zwanym "pierwszym świecie". Wierni z Kazachstanu, którzy wyemigrowali na Zachód "oburzają się, widząc, w jaki sposób traktuje się Jezusa obecnego w Najwiętszym Sakramencie". Arcybiskup uważa, iż możemy uczyć się od muzułmanów i prawosławnych "głębokiego poczucia sacrum, które przejawia się w delikatnoci i szacunku, z jakimi obchodzą się z przedmiotami sakralnymi, nawet o niewielkim znaczeniu". Zachęca również do zadania sobie pytań: Jak zareagowaliby muzułmanie czy prawosławni, gdyby zobaczyli, w jaki sposób "odnosimy się do naszego Boga podczas udzielania i przyjmowania komunii? [...] Czy nasze zachowanie nie przeczy temu, w co wierzymy i co wyznajemy naszymi słowami?" (10).
Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zauważa, iż mamy do czynienia z "rzeczywistym fałszowaniem liturgii katolickiej" (11):
Świętość Eucharystii
Począwszy od Ostatniej Wieczerzy, Kociół nieustannie głosi świętość Eucharystii i podejmuje "wysiłki, by prawdę tę obronić przed odrzuceniem, zniekształceniem i zapomnieniem". Już Apostoł Paweł ostro piętnował "nadużycia, jakie zakradły się do sprawowania Eucharystii w gminie korynckiej" (14):
Charakter sacrum łączy się najcilej "z tym, co istotne i niezmienne w liturgii eucharystycznej":
Świętoć Eucharystii pochodzi z woli Chrystusa i jest przekazywana i strzeżona przez Kociół. Sacrum to nie może zostać "użyte jako środek do innych celów. Oderwane od swojej ofiarniczej i sakramentalnej istoty, misterium eucharystyczne po prostu przestaje być sobą. Nie przyjmuje żadnej "świeckiej" imitacji. Taka imitacja bardzo łatwo - jeśli nie wręcz z reguły - staje się profanacją" (20).
Dziś w wielu miejscach świętoć Eucharystii doznaje uszczerbku, głównie z powodu "niezrozumienia tego, czym Ona jest, z nieprzemyślanych i samowolnie wprowadzanych zmian do Jej rytu, z nasilających się tu i ówdzie tendencji indyferentyzmu i zeświedczenia" (21). Tymczasem "Eucharystia jest świętym darem Boga dla ludzi" (22) i "Kościół ma szczególny obowiązek zabezpieczania i ugruntowania sacrum Eucharystii" (23).
Niektórzy zdają się myśleć, iż kryterium wartości Eucharystii leży w jej atrakcyjności. Tymczasem, jak zauważa ks. Stanisław Czerwik, liturgista i członek Komisji Episkopatu Polski ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego, "jeżeli nas nie będzie przyciągał Chrystus, to na nic zdadzą się wszystkie próby udziwnienia czy uatrakcyjnienia liturgii". Nic nam to nie pomoże! Natomiast "jeśli sobie uświadomimy, że każda Msza święta jest uobecnieniem tej jedynej Ofiary Chrystusa złożonej raz na zawsze na krzyżu, to czym my możemy ją dodatkowo "uatrakcyjnić"?! Czy w ogóle mówienie o atrakcyjności jest tu na miejscu?". Dlatego nie można zaniedbywać "niczego, co służy pięknu liturgii. Ona ma prawo być piękna! [...] trzeba traktować serio wszystkie sprawy dotyczące komunikacji, estetyki, przygotowania liturgii - to ma być normalną drogą do jej atrakcyjnoci. A nie jakiś show, jakaś nadzwyczajność" (24).
"Eucharystia jest rzeczywistością świętą", dlatego "nie można nią manipulować, traktować jej instrumentalnie lub zmieniać jej celu. Eucharystia jest nie ku czemukolwiek innemu, jak tylko ku zbawieniu ludzi i oddawaniu chwały Bogu. Wszelkie cele świeckie - polityczne, gospodarcze, społeczne, obyczajowe - obce są jej naturze" (25). Pod tym względem godna uwagi jest wypowiedź kard. Gotfrieda Danneelsa:
W Liście Apostolskim Mane nobiscum Domine Jan Paweł II napisał:
Abp Tadeusz Kondrusiewicz zauważył, iż "Eucharystia znajduje się niejako w "sercu" chrześcijańskiej wiary. Niestety, z powodu nadużyć w sprawowaniu Eucharystii to serce jest chore". Nie można dłużej pozwalać na to, aby Chrystus cierpiał "w swoim Kościele z powodu nadużyć w sprawowaniu Eucharystii, która zawsze powinna być przyjmowana i przeżywana przez wiernych jako sacrum, jako tajemnica uobecnienia Ofiary Chrystusa, jako Jego zbawcza i przemieniająca czowieka i świat moc, jako utwierdzenie w wierze i źródło moralnoci" (30).
Eucharystia jest darem Bożym, który "człowiek otrzymuje jako propozycję do przyjęcia i zadanie do realizacji. Dlatego sacrum Eucharystii, chociaż jest w pełni autonomiczne, to jednak powierzone jest jednoczenie ludziom. [...] Człowiek może ten dar przyjąć, cieszyć się nim i korzystać z niego, ale też może zamknąć się na niego, zniekształcić go i uczynić niedostępnym dla innych" (31).
Joseph Ratzinger, jeszcze jako kardynał, w rozmowie z Peterem Seewaldem powiedział, że potrzeba nam "nowej świadomości liturgicznej - aby zniknął ten konstrukcyjny duch. Sprawy zaszły tak daleko, że kręgi liturgiczne majstrują dla siebie liturgię niedzielną. Rzecz, którą się nam tu oferuje, z pewnością jest produktem paru bystrych, sprawnych ludzi, którzy sobie coś wykoncypowali. Ale nie znajduję w nim już sacrum, które mnie sobą obdarza, lecz sprawność kilku ludzi. I widzę, że nie tego szukałem. Że to za mało - i nie z tej półki. Dzisiaj najważniejsze jest, abyśmy znów poczuli szacunek dla liturgii, którą nikt nie ma prawa manipulować. Abyśmy znów nauczyli się ją widzieć jako żywo rosnący twór i jako dar, poprzez który uczestniczymy w liturgii niebiańskiej. Abyśmy w liturgii nie szukali naszej samorealizacji, lecz należącego do nas daru. [...] musi zniknąć to osobliwe czy samowolne konstruowanie, musi się przebudzić wewnętrzny zmysł sacrum". Należy "położyć kres zachwaszczaniu liturgii własnymi pomysłami. [...] znów musimy się nauczyć słuchania [...] samych siebie zaś uważać nie tyle za konstruujących, ile za otrzymujących" (32).
Eucharystia jest "największym darem, jakim w porządku łaski i Sakramentu Boski Oblubieniec obdarzył i stale obdarza swoją Oblubienicę" i "dlatego, iż z takim darem mamy tutaj do czynienia, musimy wszyscy w duchu głębokiej wiary kierować się poczuciem prawdziwie chrześcijańskiej odpowiedzialności. [...] Musimy pozostać aż do najdrobniejszych szczegółów wierni temu, co ona [Eucharystia] w sobie wyraża i czego od nas wymaga" (33). Bp Edward Ozorowski ostrzega:
Szafarz jest podporządkowany "względem "Misterium", które zostało mu powierzone przez Kościół dla dobra całego Ludu Bożego" i podporządkowanie to "musi znaleźć swój wyraz również w zachowaniu całokształtu wymagań liturgicznych związanych ze sprawowaniem Najwiętszej Ofiary". Co prawda, zdarzają się okolicznoci, w których niektóre przepisy nie obowiązują. Takie sytuacje zdarzały się na przykład w czasie wojny, kiedy kapłani - więźniowie obozów koncentracyjnych - sprawowali Eucharystię z pominięciem przepisów: bez ołtarza i bez szat liturgicznych. Jeśli jednak w tych okolicznociach "było to dowodem heroizmu i musiało budzić najgłębsze uznanie, to natomiast w warunkach normalnych nieliczenie się z przepisami liturgicznymi musi być odbierane jako brak poszanowania dla Eucharystii - podyktowany może indywidualizmem, a może bezkrytycznym stosunkiem do lansowanych opinii, a może jakimś brakiem ducha wiary" (36).
W wydanej w 2004 roku instrukcji Redemptionis Sacramentum Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów apeluje, aby wszyscy "ze szczególnym zaangażowaniem" czynili "wszystko, aby chronić Najświętszy Sakrament Eucharystii przed jakimkolwiek znieważeniem i zniekształceniem oraz całkowicie wyeliminować wszelkie nadużycia. Jest to bowiem najważniejsze zadanie dla wszystkich i każdego z osobna i bez jakiegokolwiek względu na osobę wszyscy są zobowiązani do wypełnienia tego dzieła" (37).
Jan Paweł II przypomniał, iż na kapłanach w szczególny sposób ciąży "odpowiedzialnoć za poglądy i postawy" tych, którzy pozostają w zasięgu ich duszpasterskich wpływów. Ich powołaniem jest "rozbudzać - przede wszystkim własnym przykładem - wszelkie zdrowe przejawy czci wobec Chrystusa obecnego i działającego w tym Sakramencie miłości" (38). Papież zaapelował do kapłanów: "Uczyńcie [...] wszystko, na co Was stać, ażeby zabezpieczyć sakralną godność posługi eucharystycznej" (39). Przypomniał też, iż kapłani jako szafarze Eucharystii "mają główną i całkowitą odpowiedzialność za Święte Postacie" (40).
Sprawdzian prawdziwej odnowy
"Niesłychanie ścisły, organiczny związek" zachodzi "pomiędzy odnową liturgii a odnową całego życia Kościoła. Kościół nie tylko działa, ale wyraża się w liturgii, żyje liturgią i z liturgii czerpie siły do życia. I dlatego też odnowa liturgiczna przeprowadzona prawidłowo w duchu Vaticanum II jest poniekąd miarą i warunkiem wprowadzenia w życie nauki tego Soboru" (41).
Według Jana Pawła II "ożywienie i pogłębienie kultu eucharystycznego jest sprawdzianem prawdziwej odnowy - tej, którą Sobór postawił sobie za cel. Jest tej odnowy punktem poniekąd kulminacyjnym" (42).
Ojciec Pio w reakcji na świętokradztwa, modlił się, aby Bóg "zabrał Jezusa sporód ludzi, aby z Nim tak źle się nie obchodzono" (43). I nam potrzeba modlić się o "Ducha Świętego, aby rozpalił w naszych sercach "gorliwość o dom Pański" i o jego największy skarb, którym nie jest jakiś przedmiot czy teoria, lecz Ciało i Krew naszego Boga i Zbawiciela". W trosce o tę Tajemnicę nie ma niebezpieczeństwa przesady (44).
Zanik poczucia sacrum
Podczas obrad na XI Zwyczajnym Zgromadzeniu Ogólnym Synodu Biskupów (Watykan, 2-23 października 2005 roku) zwrócono m.in. uwagę na to, iż, co prawda, "reforma liturgiczna Soboru Watykańskiego II stworzyła nowe możliwości bardziej wiadomego, czynnego i owocniejszego udziału wiernych w Eucharystii", lecz "niestety, z powodu jej niewłaściwego zrozumienia i zastosowania, obok pozytywnych skutków miała również i negatywne (3)" . Zarówno wśród duchownych, jak i wiernych świeckich, stwierdzono "uchybienia i negatywne zjawiska związane ze sprawowaniem Eucharystii, które, jak się wydaje, są spowodowane osłabieniem poczucia sacrum w stosunku do tego sakramentu". Zauważono także "akty godzące w poczucie sacrum", jak na przykład nieprzykładanie należytej wagi do szat liturgicznych celebransa i osób pełniących inne posługi, niestosowny ubiór wiernych uczestniczących we Mszy św., podobieństwo pieśni piewanych w kościele do pieśni świeckich, ciche przyzwolenie na rezygnację z pewnych gestów liturgicznych, jak na przykład przyklęknięcie przed Najświętszym Sakramentem, niepoprzedzone odpowiednią katechezą udzielanie Komunii św. na rękę, niestosowne zachowanie przed Mszą św., w czasie jej trwania i po niej i to nie tylko ze strony wiernych świeckich, lecz również samego celebransa (4).
Szerzą się także opinie przeczące przeistoczeniu i realnej obecnoci Chrystusa, "którą rozumie się w sensie jedynie symbolicznym oraz zauważa się zachowania, które świadczą o takich poglądach" (5). Ujawnia się również brak zaufania do przepisów liturgicznych, w miejsce których tworzy się nowe obyczaje, "inspirowane ideologiami lub dewiacjami teologiczynymi", a "niemało tego typu inicjatyw pochodzi od ruchów czy grup, które dążą do odnowy liturgii" (6). Wydaje się również, "iż niektórzy podczas liturgii zachowują się jak animatorzy, którzy muszą zwrócić uwagę publicznoci na swoją obecnoć, zamiast być sługami Chrystusa, powołanymi, by prowadzić wiernych do zjednoczenia z Nim". Wszystko to "wywiera negatywny wpływ na wiernych, którym grozi zamieszanie w rozumieniu i wierze odnonie realnej obecności Chrystusa w sakramencie" (7).
W miejscach, gdzie przyjęto praktykę Komunii św. na rękę, dały się "słyszeć głosy o rażących wypadkach nieposzanowania Najwiętszych Postaci, co bardzo obciąża nie tylko osoby bezporednio winne takiego postępowania, ale również Pasterzy Kocioła, którzy jakby mniej czuwali nad zachowaniem się wiernych względem Eucharystii" (8). Jeden z uczestników Eucharystii neokatechumenalnej wyznał:
"Komunia była rozdawana na siedząco i na rękę, przy czym - przyznaję ze wstydem - wszyscy, również ja, strząsalimy okruchy z rąk na podłogę. Tak samo podawane było wino (Krew Pańska): kapłan szedł z kielichem i dawał się każdemu napić. Ponieważ moja znajoma, która mnie "wciągnęła" i ja siedzielimy jako ostatni, ksiądz podał nam kielich i powiedział: "Pijcie do dna, bo nic nie może zostać". Oczywicie całość odbywała się w salce pod kociołem, choć mogłaby i wewnątrz" (9).
Abp Jan Paweł Lenga, ordynariusz Karagandy (Kazachstan), wyraził ubolewanie z powodu "zaniku poszanowania dla Eucharystii i poczucia sacrum w tak zwanym "pierwszym świecie". Wierni z Kazachstanu, którzy wyemigrowali na Zachód "oburzają się, widząc, w jaki sposób traktuje się Jezusa obecnego w Najwiętszym Sakramencie". Arcybiskup uważa, iż możemy uczyć się od muzułmanów i prawosławnych "głębokiego poczucia sacrum, które przejawia się w delikatnoci i szacunku, z jakimi obchodzą się z przedmiotami sakralnymi, nawet o niewielkim znaczeniu". Zachęca również do zadania sobie pytań: Jak zareagowaliby muzułmanie czy prawosławni, gdyby zobaczyli, w jaki sposób "odnosimy się do naszego Boga podczas udzielania i przyjmowania komunii? [...] Czy nasze zachowanie nie przeczy temu, w co wierzymy i co wyznajemy naszymi słowami?" (10).
Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zauważa, iż mamy do czynienia z "rzeczywistym fałszowaniem liturgii katolickiej" (11):
"Otóż wszystko to nie może wydać dobrych owoców. Następstwem tego są - i nie mogą nie być - pęknięcia budowli jedności wiary i kultu w Kościele, niepewność w dziedzinie doktryny, zgorszenie i zakłopotanie ludu Bożego i niemalże nieuniknione gwałtowne reakcje. Wierni mają prawo do prawdziwej liturgii, czyli do takiej, jakiej chciał i jaką ustanowił Kościół [...] Niestosowne eksperymentowanie, zmiany i pomysły dezorientują wiernych. [...] W związku z tym należy przypomnieć ostrzeżenie Soboru Watykańskiego II: 'Nikomu innemu, choćby nawet był kapłanem, nie wolno na własną rękę niczego dodawać, ujmować lub zmieniać w liturgii'" (12).
Sprawa jest największej wagi, chodzi bowiem "o wyraz czci dla samego Chrystusa, który w Komunii eucharystycznej zawierza siebie każdemu z nas, naszemu sercu, naszemu sumieniu, naszym wargom i ustom: jako pokarm. I dlatego też [...] szczególnie potrzebna jest owa ewangeliczna czujnoć - czuwanie zarówno ze strony odpowiedzialnych za cały kult eucharystyczny Pasterzy, jak też ze strony całego Ludu Bożego, którego "zmysł wiary" właśnie tutaj musi być bardzo wrażliwy i wyostrzony" (13). Świętość Eucharystii
Począwszy od Ostatniej Wieczerzy, Kociół nieustannie głosi świętość Eucharystii i podejmuje "wysiłki, by prawdę tę obronić przed odrzuceniem, zniekształceniem i zapomnieniem". Już Apostoł Paweł ostro piętnował "nadużycia, jakie zakradły się do sprawowania Eucharystii w gminie korynckiej" (14):
"gdy się zbieracie, nie ma u was spożywania Wieczerzy Pańskiej. Każdy bowiem już wczeniej zabiera się do własnego jedzenia, i tak się zdarza, że jeden jest głodny, podczas gdy drugi nietrzeźwy. Czyż nie macie domów, aby tam jeść i pić? Czy chcecie znieważać Boże zgromadzenie i zawstydzać tych, którzy nic nie mają? Cóż wam powiem? Czy będę was chwalił? Nie, za to was nie chwalę. [...] Jeżeli ktoś jest głodny, niech zaspokoi głód u siebie w domu, abycie się nie zbierali ku potępieniu [waszemu]" (1 Kor 11,20-22.34).
"Eucharystia jest Bożym zgromadzeniem, szczególnym i wyjątkowym", różniącym się "od powszednich zebrań domowych, wymagającym od uczestników godnego w Niej udziału" (15, dlatego św. Paweł pisze dalej:
"kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej. Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało [Pańskie], wyrok sobie spożywa i pije. Dlatego to właśnie wielu wśród was słabych i chorych i wielu też umarło" (1 Kor 11,27-29).
Bp Edward Ozorowski tłumaczy, iż "słowo 'niegodnie' (anaksios) należałoby tu rozumieć jako: bez czci, bez uszanowania, nieważnie, nonszalancko. Postawa taka rodzi się wtedy, gdy człowiek lub grupa ludzi nie rozumie, co to jest sacrum, i nie uświadamia sobie, że ono tu się znajduje" (16). Charakter sacrum łączy się najcilej "z tym, co istotne i niezmienne w liturgii eucharystycznej":
"więtej dlatego, że w niej stale obecny jest i działa Chrystus, Święty Boga (por. Łk 1,35; J 6,69; Dz 3,14; Ap 3,7), Namaszczony Duchem Świętym (por. Dz 10,38; Łk 4,18), Poświęcony przez Ojca (por. J 10,36), aby oddał dobrowolnie i odzyskał swoje życie (por. J 10,17), Arcykapłan Nowego Przymierza (por. Hbr 3,1; 4,15; 9,15). To on właśnie, reprezentowany przez celebransa, wchodzi do Sanktuarium i głosi swoją Ewangelię. On jest 'ofiarującym i ofiarowanym, konsekrującym i konsekrowanym'" (17).
Sacrum Mszy św. nie jest po prostu "sakralizacją" czyli ludzkim dodatkiem do czynnoci Chrystusa:
"Ostatnia Wieczerza w Wielki Czwartek była obrzędem świętym, liturgią pierwotną i konstytutywną, w której Chrystus, gotowy umrzeć za nas, sam celebrował sakramentalnie tajemnicę swojej Męki i Zmartwychwstania, która jest sercem każdej Mszy świętej. [...] Sacrum Mszy świętej jest więtocią ustanowioną przez Niego. Słowa i czynnoci każdego Kapłana, którym odpowiada wiadome i czynne uczestnictwo całego zgromadzenia eucharystycznego, są echem tego, co miało miejsce w Wielki Czwartek" (18).
Kapłan sprawuje Najświętszą Ofiarę in persona Christi - to znaczy o wiele więcej niż tylko "w imieniu" czy "w zastępstwie" Chrystusa. In persona znaczy "w swoistym sakramentalnym utożsamieniu się z Prawdziwym i Wiecznym Kapłanem, który Sam tylko Jeden jest prawdziwym i prawowitym Podmiotem i Sprawcą tej swojej Ofiary - i przez nikogo właściwie nie może być w jej spełnianiu wyręczony" (19). Świętoć Eucharystii pochodzi z woli Chrystusa i jest przekazywana i strzeżona przez Kociół. Sacrum to nie może zostać "użyte jako środek do innych celów. Oderwane od swojej ofiarniczej i sakramentalnej istoty, misterium eucharystyczne po prostu przestaje być sobą. Nie przyjmuje żadnej "świeckiej" imitacji. Taka imitacja bardzo łatwo - jeśli nie wręcz z reguły - staje się profanacją" (20).
Dziś w wielu miejscach świętoć Eucharystii doznaje uszczerbku, głównie z powodu "niezrozumienia tego, czym Ona jest, z nieprzemyślanych i samowolnie wprowadzanych zmian do Jej rytu, z nasilających się tu i ówdzie tendencji indyferentyzmu i zeświedczenia" (21). Tymczasem "Eucharystia jest świętym darem Boga dla ludzi" (22) i "Kościół ma szczególny obowiązek zabezpieczania i ugruntowania sacrum Eucharystii" (23).
Niektórzy zdają się myśleć, iż kryterium wartości Eucharystii leży w jej atrakcyjności. Tymczasem, jak zauważa ks. Stanisław Czerwik, liturgista i członek Komisji Episkopatu Polski ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego, "jeżeli nas nie będzie przyciągał Chrystus, to na nic zdadzą się wszystkie próby udziwnienia czy uatrakcyjnienia liturgii". Nic nam to nie pomoże! Natomiast "jeśli sobie uświadomimy, że każda Msza święta jest uobecnieniem tej jedynej Ofiary Chrystusa złożonej raz na zawsze na krzyżu, to czym my możemy ją dodatkowo "uatrakcyjnić"?! Czy w ogóle mówienie o atrakcyjności jest tu na miejscu?". Dlatego nie można zaniedbywać "niczego, co służy pięknu liturgii. Ona ma prawo być piękna! [...] trzeba traktować serio wszystkie sprawy dotyczące komunikacji, estetyki, przygotowania liturgii - to ma być normalną drogą do jej atrakcyjnoci. A nie jakiś show, jakaś nadzwyczajność" (24).
"Eucharystia jest rzeczywistością świętą", dlatego "nie można nią manipulować, traktować jej instrumentalnie lub zmieniać jej celu. Eucharystia jest nie ku czemukolwiek innemu, jak tylko ku zbawieniu ludzi i oddawaniu chwały Bogu. Wszelkie cele świeckie - polityczne, gospodarcze, społeczne, obyczajowe - obce są jej naturze" (25). Pod tym względem godna uwagi jest wypowiedź kard. Gotfrieda Danneelsa:
"Liturgia (Eucharystia) zamiera, gdy podporządkowuje się ją czemuś innemu niż ona sama. Tak więc liturgia nie jest odpowiednim czasem ani miejscem na katechezę. Chociaż ma ona wielkie znaczenie dla katechezy, to jednak nie tam mają swoje miejsce kolejne etapy życia chrzecijanina. Liturgia nie ma również na celu przekazywania informacji, choćby były one ważne. Nie powinna być ona łatwym środkiem do informowania wiernych o tej czy innej sprawie - z wyjątkiem tego, co bezpośrednio dotyczy liturgii. Nie przychodzi się na Mszę świętą w niedzielę misyjną, aby dowiedzieć się czegoś o tym lub owym kraju misyjnym. Przychodzi się po to, by zastanowić się nad misją, którą nam daje Chrystus, aby iść do wszystkich narodów, oraz nad tym, jak włączyć ją w nasze życie" (26).
Na temat samowolnych zmian w liturgii znana jest wypowiedź Josepha Ratzingera, który zwrócił uwagę na to, iż "różne fazy reformy liturgicznej wywołały opinię, że liturgię można dowolnie zmieniać. Jeśli nawet istnieją rzeczy niezmienne, jak np. słowa konsekracji, to wszystko inne można robić inaczej. Następna myśl jest logiczna: jeśli w ten sposób wolno funkcjonować głównemu urzędowi, to dlaczego nie mogą tego lokalne instancje? A jeśli one mogą, to dlaczego nie miałyby tak robić mniejsze wspólnoty? Mają one przecież wyrażać się i odnajdywać w liturgii". Ludzie "zmęczeni liturgią sprowadzoną wyłącznie do słów, [...] zaczęli pragnąć liturgii przeżyć, która wkrótce zbliżyła się do tendencji ruchu New Age", czyli "podniecenia i ekstazy", zamiast "rationabilis oblatio (rozumnie uformowanej, zgodnie ze słowem, logicznej liturgii, uporządkowanego nabożeństwa), o czym mówi Paweł, a za nim liturgia rzymska (por. Rz 12,1)". Takie tendencje dają się dzi zaobserwować:
"Dlatego zaleca się czujność, aby nikt nie włożył nam w ręce innej ewangelii niż ta, którą podarował nam Pan - abyśmy nie dostali kamieni zamiast chleba" (27).
Joseph Ratzinger zwrócił uwagę na to, iż "liturgia nigdy nie jest tylko spotkaniem grupy ludzi, która niejako sama sobie organizuje swą uroczystoć, a zatem właściwie samą siebie fetuje. Uczestnicząc w Jezusie Chrystusie, który staje przed Ojcem, zawsze stoimy również we wszechświatowej wspólnocie całego Kościoła, a także w communio sanctorum, we wspólnocie wszystkich świętych. [...] jest to poniekąd liturgia nieba - wielka liturgia otwartego nieba, które pozwala się nam przyłączyć do anielskiego chóru adoracji. Włanie dlatego prefacja kończy się tymi słowami: Śpiewamy z chórami serafinów i cherubinów. I wiemy, że nie jestemy sami, że śpiewamy do wtóru, że granica między niebem i ziemią rzeczywiście zostaje otwarta" (28). W Liście Apostolskim Mane nobiscum Domine Jan Paweł II napisał:
"Eucharystia - Tajemnica wielka. Tajemnica, którą trzeba w należyty sposób sprawować, Mszę świętą należy umieścić w centrum życia chrześcijańskiego; w każdej wspólnocie należy uczynić wszystko, co może służyć pięknemu celebrowaniu, zgodnie z ustanowionymi normami, [...] a także z należytym uwzględnieniem aspektu sakralności, jaki powinien charakteryzować śpiew i muzykę liturgiczną" (29).
Ku "nowej świadomoci liturgicznej"Abp Tadeusz Kondrusiewicz zauważył, iż "Eucharystia znajduje się niejako w "sercu" chrześcijańskiej wiary. Niestety, z powodu nadużyć w sprawowaniu Eucharystii to serce jest chore". Nie można dłużej pozwalać na to, aby Chrystus cierpiał "w swoim Kościele z powodu nadużyć w sprawowaniu Eucharystii, która zawsze powinna być przyjmowana i przeżywana przez wiernych jako sacrum, jako tajemnica uobecnienia Ofiary Chrystusa, jako Jego zbawcza i przemieniająca czowieka i świat moc, jako utwierdzenie w wierze i źródło moralnoci" (30).
Eucharystia jest darem Bożym, który "człowiek otrzymuje jako propozycję do przyjęcia i zadanie do realizacji. Dlatego sacrum Eucharystii, chociaż jest w pełni autonomiczne, to jednak powierzone jest jednoczenie ludziom. [...] Człowiek może ten dar przyjąć, cieszyć się nim i korzystać z niego, ale też może zamknąć się na niego, zniekształcić go i uczynić niedostępnym dla innych" (31).
Joseph Ratzinger, jeszcze jako kardynał, w rozmowie z Peterem Seewaldem powiedział, że potrzeba nam "nowej świadomości liturgicznej - aby zniknął ten konstrukcyjny duch. Sprawy zaszły tak daleko, że kręgi liturgiczne majstrują dla siebie liturgię niedzielną. Rzecz, którą się nam tu oferuje, z pewnością jest produktem paru bystrych, sprawnych ludzi, którzy sobie coś wykoncypowali. Ale nie znajduję w nim już sacrum, które mnie sobą obdarza, lecz sprawność kilku ludzi. I widzę, że nie tego szukałem. Że to za mało - i nie z tej półki. Dzisiaj najważniejsze jest, abyśmy znów poczuli szacunek dla liturgii, którą nikt nie ma prawa manipulować. Abyśmy znów nauczyli się ją widzieć jako żywo rosnący twór i jako dar, poprzez który uczestniczymy w liturgii niebiańskiej. Abyśmy w liturgii nie szukali naszej samorealizacji, lecz należącego do nas daru. [...] musi zniknąć to osobliwe czy samowolne konstruowanie, musi się przebudzić wewnętrzny zmysł sacrum". Należy "położyć kres zachwaszczaniu liturgii własnymi pomysłami. [...] znów musimy się nauczyć słuchania [...] samych siebie zaś uważać nie tyle za konstruujących, ile za otrzymujących" (32).
Eucharystia jest "największym darem, jakim w porządku łaski i Sakramentu Boski Oblubieniec obdarzył i stale obdarza swoją Oblubienicę" i "dlatego, iż z takim darem mamy tutaj do czynienia, musimy wszyscy w duchu głębokiej wiary kierować się poczuciem prawdziwie chrześcijańskiej odpowiedzialności. [...] Musimy pozostać aż do najdrobniejszych szczegółów wierni temu, co ona [Eucharystia] w sobie wyraża i czego od nas wymaga" (33). Bp Edward Ozorowski ostrzega:
"Na straży sacrum stoi przede wszystkim doktryna wiary, prawo kanoniczne i przepisy liturgiczne. Nikt samowolnie nie może ich zmieniać. Innowacje takie bowiem prowadziłyby do uszczuplenia, a nawet wręcz do zniszczenia sacrum. Eucharystia jest szczególnie świętym terenem i stąpać po nim należy z wielką ostrożnocią" (34).
Zdaniem Jana Pawła II żaden kapłan "nie może uważać siebie za "właciciela", który dowolnie dysponuje tekstem liturgicznym i całym najświętszym obrzędem jako swoją własnocią i nadaje mu kształt osobisty i dowolny. Może to się czasem wydawać bardziej efektowne, może nawet bardziej odpowiadać subiektywnej pobożnoci, jednakże obiektywnie jest zawsze zdradą tej jedności, która się w tym Sakramencie jedności nade wszystko winna wyrażać" (35). Szafarz jest podporządkowany "względem "Misterium", które zostało mu powierzone przez Kościół dla dobra całego Ludu Bożego" i podporządkowanie to "musi znaleźć swój wyraz również w zachowaniu całokształtu wymagań liturgicznych związanych ze sprawowaniem Najwiętszej Ofiary". Co prawda, zdarzają się okolicznoci, w których niektóre przepisy nie obowiązują. Takie sytuacje zdarzały się na przykład w czasie wojny, kiedy kapłani - więźniowie obozów koncentracyjnych - sprawowali Eucharystię z pominięciem przepisów: bez ołtarza i bez szat liturgicznych. Jeśli jednak w tych okolicznociach "było to dowodem heroizmu i musiało budzić najgłębsze uznanie, to natomiast w warunkach normalnych nieliczenie się z przepisami liturgicznymi musi być odbierane jako brak poszanowania dla Eucharystii - podyktowany może indywidualizmem, a może bezkrytycznym stosunkiem do lansowanych opinii, a może jakimś brakiem ducha wiary" (36).
W wydanej w 2004 roku instrukcji Redemptionis Sacramentum Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów apeluje, aby wszyscy "ze szczególnym zaangażowaniem" czynili "wszystko, aby chronić Najświętszy Sakrament Eucharystii przed jakimkolwiek znieważeniem i zniekształceniem oraz całkowicie wyeliminować wszelkie nadużycia. Jest to bowiem najważniejsze zadanie dla wszystkich i każdego z osobna i bez jakiegokolwiek względu na osobę wszyscy są zobowiązani do wypełnienia tego dzieła" (37).
Jan Paweł II przypomniał, iż na kapłanach w szczególny sposób ciąży "odpowiedzialnoć za poglądy i postawy" tych, którzy pozostają w zasięgu ich duszpasterskich wpływów. Ich powołaniem jest "rozbudzać - przede wszystkim własnym przykładem - wszelkie zdrowe przejawy czci wobec Chrystusa obecnego i działającego w tym Sakramencie miłości" (38). Papież zaapelował do kapłanów: "Uczyńcie [...] wszystko, na co Was stać, ażeby zabezpieczyć sakralną godność posługi eucharystycznej" (39). Przypomniał też, iż kapłani jako szafarze Eucharystii "mają główną i całkowitą odpowiedzialność za Święte Postacie" (40).
Sprawdzian prawdziwej odnowy
"Niesłychanie ścisły, organiczny związek" zachodzi "pomiędzy odnową liturgii a odnową całego życia Kościoła. Kościół nie tylko działa, ale wyraża się w liturgii, żyje liturgią i z liturgii czerpie siły do życia. I dlatego też odnowa liturgiczna przeprowadzona prawidłowo w duchu Vaticanum II jest poniekąd miarą i warunkiem wprowadzenia w życie nauki tego Soboru" (41).
Według Jana Pawła II "ożywienie i pogłębienie kultu eucharystycznego jest sprawdzianem prawdziwej odnowy - tej, którą Sobór postawił sobie za cel. Jest tej odnowy punktem poniekąd kulminacyjnym" (42).
Ojciec Pio w reakcji na świętokradztwa, modlił się, aby Bóg "zabrał Jezusa sporód ludzi, aby z Nim tak źle się nie obchodzono" (43). I nam potrzeba modlić się o "Ducha Świętego, aby rozpalił w naszych sercach "gorliwość o dom Pański" i o jego największy skarb, którym nie jest jakiś przedmiot czy teoria, lecz Ciało i Krew naszego Boga i Zbawiciela". W trosce o tę Tajemnicę nie ma niebezpieczeństwa przesady (44).
Dorota Baranowska
Dodano: 10 czerwca 2006
Za zgodą Autorki
Za zgodą Autorki
1 - A. Siemieniewski, Ewangelikalna duchowość nowego narodzenia a Tradycja katolicka, Wrocław 1997, s. 98.
2 - Sobór Watykański II, Konstytucja o liturgii świętej (Sacrosanctum Concilium), 7. 3 - T. Kondrusiewicz, Przestrzegać norm liturgicznych, "L'Osservatore Romano" (wyd. polskie) 27(2006) nr 1, s. 13.
4 - Por. Synod Biskupów, XI Zwyczajne Zgromadzenie Biskupów, Eucharystia źródłem i szczytem życia oraz misji Kościoła. Instrumentum laboris, 27, 34 [w:] http://www.vatican.va/roman_curia/synod/documents
/rc_synod_doc_20050707_instrlabor-xi-assembly_pl.html (15.09.2005); J. Froniewski, Po co adorować Najświętszy Sakrament, skoro Jezus powiedział "bierzcie i jedzcie..."?, [w:] http://nowezycie.archidiecezja.wroc.pl/numery/062001/13.html (20.11.2005).
5 - Tamże, 40.
6 - Tamże, 59.
7 - Tamże, 40.
8 - Jan Paweł II, List Ojca Świętego Jana Pawła II do wszystkich biskupów Kościoła o tajemnicy i kulcie Eucharystii, 11.
9 - http://forum.fidelitas.pl (11.04.2006).
10 - J.P. Lenga, Cześć dla Chrystusa, "L'Osservatore Romano" (wyd. polskie) 27(2006) nr 1, s. 16.
11 - Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Inaestimabile donum - Instrukcja w sprawie niektórych norm dotyczących kultu tajemnicy eucharystycznej.
12 - Tamże.
13 - Jan Paweł II, List Ojca Świętego Jana Pawła II do wszystkich biskupów Kościoła o tajemnicy i kulcie Eucharystii, 11.
14 - E. Ozorowski, Świętość Eucharystii, [w:] http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/22/5.htm (03.04.2006).
15 - Tamże.
16 - Tamże.
17 - Jan Paweł II, List Ojca Świętego Jana Pawła II do wszystkich biskupów Kościoła o tajemnicy i kulcie Eucharystii, 8.
18 - Tamże.
19 - Tamże.
20 - Tamże.
21 - E. Ozorowski, Świętość Eucharystii, [w:] http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/22/5.htm (03.04.2006).
22 - Tamże.
23 - Jan Paweł II, List Ojca Świętego Jana Pawła II do wszystkich biskupów Kościoła o tajemnicy i kulcie Eucharystii, 8.
24 - S. Czerwik, ¬ródło i szczyt, [w:] http://www.mateusz.pl/ksiazki/dszp/dszp-02-Czerwik.htm (03.04.2006).
25 - E. Ozorowski, Świętość Eucharystii, [w:] http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/22/5.htm (03.04.2006).
26 - [Za:] Tamże.
27 - J. Ratzinger, Wiara - prawda - tolerancja: Chrześcijaństwo a religie świata, Kielce 2005, s. 105.
28 - J. Ratzinger, Bóg i świat. Wiara i życie w dzisiejszych czasach, [w:] http://www.christianitas.pl/liturgia/ratz-duch/rozmowa.htm (03.04.2006).
29 - Jan Paweł II, Mane nobiscum Domine, 17.
30 - T. Kondrusiewicz, Przestrzegać norm liturgicznych, "L'Osservatore Romano" (wyd. polskie) 27(2006) nr 1, s. 13.
31 - E. Ozorowski, Świętość Eucharystii, [w:] http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/22/5.htm (03.04.2006).
32 - J. Ratzinger, Bóg i świat. Wiara i życie w dzisiejszych czasach, [w:] http://www.christianitas.pl/liturgia/ratz-duch/rozmowa.htm (03.04.2006).
33 - Jan Paweł II, List Ojca Świętego Jana Pawła II do wszystkich biskupów Kościoła o tajemnicy i kulcie Eucharystii, 12.
34 - E. Ozorowski, Świętość Eucharystii, [w:] http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/22/5.htm (03.04.2006).
35 - Jan Paweł II, List Ojca Świętego Jana Pawła II do wszystkich biskupów Kościoła o tajemnicy i kulcie Eucharystii, 12.
36 - Tamże.
37 - Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Instrukcja Redemptionis sacramentum, 183-184.
38 - Jan Paweł II, List Ojca Świętego Jana Pawła II do wszystkich biskupów Kościoła o tajemnicy i kulcie Eucharystii, 12.
39 - Tamże, 11.
40 - Tamże.
41 - Tamże, 13.
42 - Tamże, 3.
43 - Wybór myśli O. Pio, [w:] G.F. Majka, Z Chrystusem przybity do krzyża, Kraków 1992, s. 313.
44 - J.P. Lenga, Cześć dla Chrystusa, "L'Osservatore Romano" 27(2006) nr 1, s. 16-17.
2 - Sobór Watykański II, Konstytucja o liturgii świętej (Sacrosanctum Concilium), 7. 3 - T. Kondrusiewicz, Przestrzegać norm liturgicznych, "L'Osservatore Romano" (wyd. polskie) 27(2006) nr 1, s. 13.
4 - Por. Synod Biskupów, XI Zwyczajne Zgromadzenie Biskupów, Eucharystia źródłem i szczytem życia oraz misji Kościoła. Instrumentum laboris, 27, 34 [w:] http://www.vatican.va/roman_curia/synod/documents
/rc_synod_doc_20050707_instrlabor-xi-assembly_pl.html (15.09.2005); J. Froniewski, Po co adorować Najświętszy Sakrament, skoro Jezus powiedział "bierzcie i jedzcie..."?, [w:] http://nowezycie.archidiecezja.wroc.pl/numery/062001/13.html (20.11.2005).
5 - Tamże, 40.
6 - Tamże, 59.
7 - Tamże, 40.
8 - Jan Paweł II, List Ojca Świętego Jana Pawła II do wszystkich biskupów Kościoła o tajemnicy i kulcie Eucharystii, 11.
9 - http://forum.fidelitas.pl (11.04.2006).
10 - J.P. Lenga, Cześć dla Chrystusa, "L'Osservatore Romano" (wyd. polskie) 27(2006) nr 1, s. 16.
11 - Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Inaestimabile donum - Instrukcja w sprawie niektórych norm dotyczących kultu tajemnicy eucharystycznej.
12 - Tamże.
13 - Jan Paweł II, List Ojca Świętego Jana Pawła II do wszystkich biskupów Kościoła o tajemnicy i kulcie Eucharystii, 11.
14 - E. Ozorowski, Świętość Eucharystii, [w:] http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/22/5.htm (03.04.2006).
15 - Tamże.
16 - Tamże.
17 - Jan Paweł II, List Ojca Świętego Jana Pawła II do wszystkich biskupów Kościoła o tajemnicy i kulcie Eucharystii, 8.
18 - Tamże.
19 - Tamże.
20 - Tamże.
21 - E. Ozorowski, Świętość Eucharystii, [w:] http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/22/5.htm (03.04.2006).
22 - Tamże.
23 - Jan Paweł II, List Ojca Świętego Jana Pawła II do wszystkich biskupów Kościoła o tajemnicy i kulcie Eucharystii, 8.
24 - S. Czerwik, ¬ródło i szczyt, [w:] http://www.mateusz.pl/ksiazki/dszp/dszp-02-Czerwik.htm (03.04.2006).
25 - E. Ozorowski, Świętość Eucharystii, [w:] http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/22/5.htm (03.04.2006).
26 - [Za:] Tamże.
27 - J. Ratzinger, Wiara - prawda - tolerancja: Chrześcijaństwo a religie świata, Kielce 2005, s. 105.
28 - J. Ratzinger, Bóg i świat. Wiara i życie w dzisiejszych czasach, [w:] http://www.christianitas.pl/liturgia/ratz-duch/rozmowa.htm (03.04.2006).
29 - Jan Paweł II, Mane nobiscum Domine, 17.
30 - T. Kondrusiewicz, Przestrzegać norm liturgicznych, "L'Osservatore Romano" (wyd. polskie) 27(2006) nr 1, s. 13.
31 - E. Ozorowski, Świętość Eucharystii, [w:] http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/22/5.htm (03.04.2006).
32 - J. Ratzinger, Bóg i świat. Wiara i życie w dzisiejszych czasach, [w:] http://www.christianitas.pl/liturgia/ratz-duch/rozmowa.htm (03.04.2006).
33 - Jan Paweł II, List Ojca Świętego Jana Pawła II do wszystkich biskupów Kościoła o tajemnicy i kulcie Eucharystii, 12.
34 - E. Ozorowski, Świętość Eucharystii, [w:] http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/22/5.htm (03.04.2006).
35 - Jan Paweł II, List Ojca Świętego Jana Pawła II do wszystkich biskupów Kościoła o tajemnicy i kulcie Eucharystii, 12.
36 - Tamże.
37 - Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Instrukcja Redemptionis sacramentum, 183-184.
38 - Jan Paweł II, List Ojca Świętego Jana Pawła II do wszystkich biskupów Kościoła o tajemnicy i kulcie Eucharystii, 12.
39 - Tamże, 11.
40 - Tamże.
41 - Tamże, 13.
42 - Tamże, 3.
43 - Wybór myśli O. Pio, [w:] G.F. Majka, Z Chrystusem przybity do krzyża, Kraków 1992, s. 313.
44 - J.P. Lenga, Cześć dla Chrystusa, "L'Osservatore Romano" 27(2006) nr 1, s. 16-17.
